Co zrobić, gdy się nie chce?

Jak odzyskać motywację gdy czujesz, że nic na Ciebie nie działa?
Czasem nie trzeba.  Przecież gdy się chce, jest ekstra. Wszystko nam sprzyja. Ptaki ćwierkają, słońce świeci, kawka jest pyszna, czas mija szybko i nawet robimy jakiś progres. 

Co zrobić, gdy się nie chce

Można poskreślać parę punktów z naszej “to-do” listy i gdy skreślimy wszystkie to pochwalimy się sukcesem na instagramie.

Ja też uwielbiam takie dni.

Ale co zrobić, gdy się nie chce? Gdy na samą myśl o zrobieniu czegokolwiek mamy mnóstwo wymówek, a prokrastynacja powoduje, że hamujemy na wiele, wiele tygodni.

Motywacja – co to jest? Czemu mnie tak męczy. Dlaczego zawsze to ona ma ze sobą problem?

Motywacja, której częściej nie ma, niż jest. 

Źle rozumiany element ludzkiej psychiki, który został już przeanalizowany prawie z każdej strony. 

Piszę: “prawie”, bo podstawowe sposoby na „nie chce mi się” z jakiegoś powodu uwielbiają mijać się z prawdą i  popularną literaturą dostępną na rynku.

Po pierwsze, “motywacja” to często problem z poczuciem sensu wykonywanej czynności, a nie stricte z tym, czy chce się nam ją wykonywać. O tym napiszę kiedy indziej.

Po drugie, “motywacja” często pojawia się jako ta druga, już po rozpoczęciu wykonywania czynności. Można ją wręcz “uruchomić” wielokrotnymi, skrupulatnymi próbami, trochę niczym uruchamianie starego silnika diesla. 

Po trzecie, można szybko przejść przez pewien schemat, aby na końcu być gotowym do zajęcia się pracą nawet wtedy, gdy cały czas mamy „nie chce mi się” i całe serducho entuzjastycznie preferuje koszenie trawy w ogrodzie od tego, co macie rzeczywiście zaplanowane w kalendarzu.

Wiecie co?

Damy radę.

Gotowi?

Jak odzyskać motywację? Kilka skutecznych kroków.

Zrozum życie. Tak. Serio. To brzmi górnolotnie, ale problemy motywacyjne to moje ulubione “lampki alarmowe”, dzięki którym wiem, że coś nie gra z moim poczuciem sensu tego, co mam zrobić.

Zrozum życie

Jeśli regularnie zmagasz się z motywacją lub NAPRAWDĘ wolisz zostać ogrodnikiem niż zabrać się za to co przyniesie tobie korzyści w perspektywie jakiegoś czasu……… rozwiązanie może czekać właśnie w takim szerszym spojrzeniu na to, co Cię otacza w Twojej codzienności. Czy nadal chcesz tę pracę. Ten związek. Ten lifestyle.

Trudne. Ale da najlepsze efekty.

Swoją drogą, jeśli potrzebujesz pomocy ze zrozumieniem swojego życia w takiej szerszej perspektywie “z lotu ptaka” to zachęcam do rzucenia okiem na kilka książek, które mogę Tobie z ręką na sercu polecić.

Opracuj plan. Zgodnie z najlepszymi praktykami zarządzania plan trzeba ciągle rewidować. Może coś udało się zbyt szybko. Może coś nie wychodzi dłużej, niż zakładaliśmy. Bywa i tak, i tak. Dlatego trzeba reagować.

Opracuj plan

Może to coś, z czym się zmagasz, da się przerzucić na inny termin?

Ja często podnoszę motywację na cały dzień tylko dzięki temu, że jakiś wyjątkowo „dziadowy” obowiązek przesuwam na kiedy indziej. A poczucia luzu powoduje szybszy kierunek ku innym tematom wymagającym mojej uwagi.

A może to coś, z czym się zmagasz, tak naprawdę nie wymaga już zrobienia lub można się za to zabrać trochę inaczej?

Jak odzyskać motywację? Spróbuj spojrzeć na listą zadań inaczej, niż do tej pory. A potem zacznij brzydko, cokolwiek i poleci.

Oczyść umiejętnie swój plan.
Prawie na pewno masz tam za dużo umieszczone i Twój umysł “buntuje się”, bo podświadomie wie, że nie dasz rady i – niestety – zamiast skrupulatnie dążyć do zrealizowania chociaż 80% założeń, utylizuje się na amen.

Oczyść umiejętnie swój plan

Teraz Twoja w tym głowa, by zredukować wymagania do siebie o te parę oczek i z nowo nabytą chęcią wrócić do nowego, sensowniejszego wypełniania dnia.

Nadaj priorytety.
Nawet mając przed sobą swój super fajny, zredagowany i uratowany plan, nadal warto “przemielić go” dalej – tym razem poprzez nadawanie priorytetów.

Nadaj priorytety

Starczą dwie kategorie. Które rzeczy MUSZĄ się dziś wydarzyć?

A które tylko powinny?

Pokonaj prokrastynację.
Łatwo powiedzieć, nie?
A tak poważnie, jeśli nie jesteśmy zmotywowani do czegoś, to albo nie rozumiemy sensu tego czegoś, albo po prostu prokrastynujemy. Albo jedno i drugie, ale wtedy masz przekichane i pomoże dopiero rozmowa z mentorem lub zajrzyj do książki.  

Pokonaj prokrastynację

W przypadku samej prokrastynacji pamiętaj proszę, że motywacja najczęściej rusza jako druga, podążając za czynnością, a nie odwrotnie. Warto nauczyć się robić rzeczy… tak po prostu. Nie kłócąc się z Twoim planem. Dlatego jak już przerobimy należycie wszystko co chcemy – weźmy się za najbliższy temat z listy.

Tak zwyczajnie.

Zrób dobry reaserch.
Zdobądź potrzebne informacje. To taka porada w gratisie. Mega często nie jesteśmy zmotywowani do czegoś, bo… nie wiemy, co mamy zrobić lub nie wiemy JAK mamy to coś zrobić.

Zrób dobry reaserch

Rzucam pomysł, ale możliwe, że mam rację: zagoogluj najlepsze sposoby na zrobienie tego, co Cię czeka.

Stawiam, że nagle Ci się zachce.
I dzięki tej metodzie, maksymalizuje się efekty przy jednoczesnym minimalizowaniu czasu potrzebnego na naukę.

Analizuj pomyłki.
I na koniec porada długoterminowa, a zarazem doskonały nawyk do błyskawicznego wyrobienia. Skoro już coś Ci nie wychodzi to zastanów się nad następującymi sprawami:

Analizuj pomyłki

Czemu mam problemy z motywacją?
Czy mogę znaleźć bodziec i czy mogę coś na stałe zrobić z tym bodźcem tak, by za miesiąc było zamiecione na stałe?

Czy coś te problemy nasila?
Czy jest to coś z mojego otoczenia?
A może moje myśli?
A może ktoś inny?
Co mogę z tym zrobić?

Czy któreś bodźce się najczęściej powtarzają?
Co je łączy?
Co je różni?
Jak mogę się z nimi uporać, by nie przeszkadzały?
Może uda mi się to zrobić za jednym zamachem?

I na dziś to tyle.

powodzenia i niech motywacja opuszcza Cię wyjątkowo rzadko 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *